Ameryka Północna, Gwatemala, Podróż dookoła świata, Świat

Beztroski czas nad Jeziorem Atitlan.

27 czerwca 2016
jezioroatitlan

Jezioro Atitlan uważane jest za najpiękniejsze jezioro świata. Mówi się, że może konkurować z tymi z Nowej Zelandii czy Ameryki Południowej i chociaż śmiemy w to wątpić, to faktycznie, jezioro ma coś w sobie.

Już sam dojazd do San Pedro – backpackerskiej miejscowości położonej nad samym jeziorem, jest przeżyciem samym w sobie. 40 kilometrowy odcinek pokonywany jest w 2 godziny i stanowi nie lada wyzwanie nawet dla doświadczonego kierowcy chickenbusa. Całą niezbyt komfortową jazdę wynagradzają jednak widoki, które na ostatnich kilometrach są po prostu piękne. Autobus zjeżdża z niemałej górki, z której rozpościera się wspaniały widok na jezioro, mijając po drodze inne miejscowości, w których nierzadko odbywają się tradycyjne targi.

Samo jezioro o intensywnym niebieskim kolorze, położone jest w kraterze utworzonym ponad 80 tysięcy lat temu  i otoczone jest przez trzy wulkany. San Pedro, Toliman i Atitlan górują nad wodami w słoneczny dzień odbijając się pięknie w tafli jeziora. Żyzne zbocza Atitlan służą głównie pod uprawę zbóż, kawy, truskawek, awokado i fasoli, a na jego dnie odkryto ceramiki  oraz pozostałości miasta Majów.

FILE28027

Niezwykły kult bóstwa Maximon jest tutaj praktykowany po dziś dzień, a w tradycyjnych wioskach, ludzie wierzą, że mężczyzna z papierosem i kapeluszem na głowie co roku zajmuje inny dom, do którego odbywają się pielgrzymki, głównie w okresie Wielkanocy. Ich wierzenia przypominają nieco te z Kambodży czy Birmy. I tutaj, podobnie jak w Azji, ludzie ofiarują bóstwu jedzenie, napoje, alkohol i najpotrzebniejsze przedmioty, by zyskać jego przychylność.

2 FILE7077Canon EOS 5D Mark II61034 FILE6244 Canon EOS 5D Mark II34869 Canon EOS 5D Mark II34831 Canon EOS 5D Mark II35121 Canon EOS 5D Mark II23916 Canon EOS 5D Mark II19170 Canon EOS 5D Mark II18639 Canon EOS 5D Mark II19174

Każda z wiosek jest inna. Panajachel jest największą i najczęściej odwiedzaną miejscowością. To tutaj znajdują się najlepsze restauracje, supermarket , agencje turystyczne, szkoły do nauki hiszpańskiego, targ z pamiątkami, bary i kluby. San Marcos la Laguna jest miejscem słynącym z jogi, medytacji, duchowego i cielesnego oczyszczenia. Jest to również dobre miejsce żeby popływać w jeziorze. San Juan la Laguna jest senną, bardzo autentyczną miejscowością nieskażoną (jeszcze) przez turystykę. Jaibalito słynie głównie z tradycyjnego marketu odbywającego się co tydzień w środę, a Santiago Atitlan, zamieszkaną przez ludność Tz’utujil Maya, najlepiej odwiedzić w piątek i niedzielę by podejrzeć piękne stroje mieszkańców.

Santa Cruz la Laguna słynie głównie z CECAP czyli programu wspomagającego lokalną społeczność. Można tutaj kupić piękne rękodzieła i napić się przepysznej gwatemalskiej czekolady z widokiem na całe jezioro. Wspinaczka na szczyt zdecydowanie jest tego warta!

FILE17980Canon EOS 5D Mark II21510

W Santa Cruz fajnie można spędzić czas przechadzając się drewnianymi kładkami położonymi nad brzegiem wody, z których rozpościera się wspaniały widok na wulkany.

Canon EOS 5D Mark II19362 1 FILE57447Canon EOS 5D Mark II51351HERO3+ Silver Edition468693Canon EOS 5D Mark II35470HERO3+ Silver Edition35398Canon EOS 5D Mark II10982

My natomiast wybraliśmy San Pedro la Laguna, które stało się naszym domem na kilka dni. Ta niezwykle klimatyczna miejscowość, uważana jest za jedną z najtańszych w całej Gwatemali i faktycznie musimy przyznać, że było to najbardziej budżetowe miejsce na mapie tego kraju.

A co robiliśmy przez te kilka dni?

Śniadania jadaliśmy nad brzegiem jeziora. Nasze serce skradły szejki robione na lokalnym targu za pół dolara z wybranych przez siebie owoców. Mieszaliśmy ze sobą banany, mleko, truskawki, mango, arbuza, ananasa – kombinacją nie było końca, a każda była lepsza od poprzedniej.

Canon EOS 5D Mark II25495 Canon EOS 5D Mark II46775 Canon EOS 5D Mark II7003 Canon EOS 5D Mark II5829

Wynajęliśmy kajak, by zobaczyć jezioro z całkowicie innej perspektywy. Zmęczyliśmy się bardzo szybko, a delikatne prądy szybko porwały nas w dalsze rejony, ale i tak się świetnie przy tym bawiliśmy. Tzn głównie ja, bo Rostek wiosłował za naszą dwójkę :p

HERO3+ Silver Edition20107HERO3+ Silver Edition35140HERO3+ Silver Edition60519HERO3+ Silver Edition35280 HERO3+ Silver Edition17973

Spacerowaliśmy po zakamarkach miasteczka odkrywając bardzo klimatyczne knajpki, np. z pyszną pitą z kurczakiem w sosie miodowym.

Canon EOS 5D Mark II46503 Canon EOS 5D Mark II35112 HERO3+ Silver Edition50326

Podziwialiśmy jezioro o każdej porze dnia z dachu naszego hotelu San Francisco.

Canon EOS 5D Mark II18631FILE5836Canon EOS 5D Mark II35113Canon EOS 5D Mark II35389FILE16581

Zajadaliśmy się smażonym Snikersem (pycha!), lodami z prawdziwego banana w czekoladzie, pyszną quesadillą, największy na świecie deserem lodowym składającym się z bitej śmietany, granoli, oreo, czekolady i 6 rodzajów owoców, świeżymi kanapkami i sokiem z arbuza lub limonki.

Wieczorami chodziliśmy na lokalny targ na gwatemalską wersję salwadorskich papuasów oraz na grillowane mięso w bule z sosami i awokado.

Canon EOS 5D Mark II31095

Ciężko było nam się rozstać z tym miejscem, ale czekała na nas kolonialna Antigua i wulkan Pacaya, więc po 3 dniach wsiedliśmy w chickenbusa i ruszyliśmy na wschód kraju.

_____________________________________

Informacje praktyczne:

♥ 1 dolar = 8 qtz
♥ Nad Jezioro Atitlan dotarliśmy bezpośrednim chickenbusem z Xeli za 25 quetzali. Da się taniej, ale trzeba się wtedy przesiąść w jednym z miasteczek, a do zaoszczędzenia są jakieś 2-3 qtz. Raczej nieopłacalne.
♥ W San Pedro la Laguna spaliśmy w hostelu San Francisco za 30 qtz od osoby. Pokój dwuosobowy z toaletą, telewizorem (tylko hiszpańskie stacje) oraz wifi. Dobra lokalizacja zaraz obok lokalnego targu.
♥ W miejscowościach panuje zasada: im dalej od wody tym taniej. Czym wyżej się wspinamy tym więcej spotykamy miejscowych, a i ceny topnieją.
♥ Oczywiście idealnym planem jest pomieszkanie w każdej wiosce po troszku, ale jak się nie ma tyle czasu/pieniędzy, to warto chociaż odwiedzić niektóre z nich na jednodniowych wycieczkach. Z San Pedro co 15-30 minut odpływa łódeczka, która dopływa w każdy zakątek jeziora (czasem z przesiadką). Kurs w zależności od destynacji waha się od 10 do 30 qtz. Piękne widoki gwarantowane. My odwiedziliśmy San Marcos i Santa Cruz, każda inna, oby dwie polecamy.
♥ Prawdziwa gwatemalska czekolada wypita w restauracji CECAP z najpiękniejszym widokiem na Jezioro Atitlan to koszt 2 dolarów.
♥ Ceny w restauracjach w San Pedro wahają się od 10 qtz w garokuchniach i na lokalnym targu do 150-200 w klimatycznych restauracjach. Pod wieczór można załapać się na pyszne grillowane mięso, kanapki z awokado, jajkiem i burakami lub podróbkę meksykańskich tacosów.
♥ San Pedro posiada bankomat akceptujący zarówno karty Visa i Master Card, nie we wszystkich wioskach takowe są, warto więc jechać z zapasem gotówki. Jest tutaj też kilka małych sklepików z najpotrzebniejszymi artykułami oraz jeden sklep z produktami typowo europejskimi (sery, nutella, szynki, gluten free, wege).

 

 

Także warto przeczytać...

2 Comments

  • Reply Magdelena 28 czerwca 2016 at 12:42 pm

    Drewniane kładki robią niesamowitą robotę. Tylko skąd tam się wzięło łóżko? ;’)

  • Reply nieśmigielska.com 28 czerwca 2016 at 1:09 pm

    jakie z Was chudziny! na bank nie jecie tych smażonych snickersów, tylko próbujecie i wszystko wyrzucacie. tak sie nie da!

  • Leave a Reply

    Current ye@r *