Malownicze kaskady, kłęby pary, kolorowe tęcze i to wszystko w środku dzikiej dżungli. Czego chcieć więcej?
Iguazu to kompleks najbardziej imponujących wodospadów na świecie, nie przez przyczyny wpisany na listę cudów świata. Wodospady znajdują się na granicy argetyńsko-brazylijskiej i przebiegają przez Gardło Diabła. To jedno z najbardziej spektakularnych miejsc w Parku, które robi ogromne wrażenie. Na terenie Iguazu spotkać można egzotyczne jaguary, tęczowe tukany, kolorowe motyle, kajmany i tapiry. Całe rozlewisko dzieli się na ponad 270 mniejszych wodospadów, które tworzą krajobraz pełen kaskad i niezwykłych formacji skalnych. To wszystko sprawia, że Wodospady Iguazu są jedną z najczęściej odwiedzanych atrakcji w Ameryce Południowej.
Nie bez powodu.
Osoby z małą ilością czasu (i/lub pieniędzy) często zastanawiają się, którą stronę wybrać, by jak najlepiej doświadczyć tego Cudu Natury. Sami długo się nad tym głowiliśmy, a czym więcej czytaliśmy informacji w Internecie tym bardziej nie wiedzieliśmy – więc odwiedziliśmy oby dwie strony
Wam natomiast prezentujemy praktyczny mini-przewodnik, który być może pomoże zdecydować, którą część Wodospadów wybrać – brazylijską czy argentyńską.
NOCLEG/BAZA WYPADOWA:
Jako bazę wypadową wybraliśmy brazylijskie miasteczko Foz do Iguacu – z prostej przyczyny, po tej stronie wszystko wydaje się być tańsze
Zatrzymaliśmy się w hotelu Bambu Hostel (R. Edmundo de Barros, 621 – Centro, Foz do Iguaçu – PR, 85851-120, Brazylia) : wieloosobowe pokoje, szybkie wifi, dobre śniadania, basen, samo centrum miasta, bardzo pomocny personel. Dobra baza wypadowa do Wodospadów (niedaleko jest przystanek autobusowy). Hotel oferuje również zorganizowane wycieczki w przystępnych cenach.
DOJAZD:
Strona brazylijska:
Do Parku kursuje bezpośredni autobus numer 120 (odjeżdża między innymi z przystanku na przeciw McDonalda), koszt to 3,45 BRL. Wysiadacie na ostatnim przystanku. Autobusy kursują dość często. Czas przejazdu to około 45 minut (w zależności od warunków na drodze).
Strona argentyńska:
Jeżeli tak jak i my jako bazę wypadową wybierzecie stronę brazylijską to dojazd do Wodospadów zajmie Wam o wiele więcej czasu. Możecie zarezerwować bezpośredni transport wraz z wycieczką w agencji lub w swoim hotelu- to na pewno najwygodniejsza, ale też i najdroższa opcja.
Możecie też tak jak my troszkę pokombinować i zrobić to na własną rękę, co wcale nie jest takie trudne. Opcje są dwie, chociaż druga, mimo, że sprawdzona przez nas, wcale taka pewna nie jest:
Opcja 1: Wystarczy złapać autobus z przystanku na przeciw McDonalda, który jedzie w stronę Argentyny (5 BRL), wysiąść na granicy po stronie brazylijskiej i przejść odprawę celną, złapać kolejny autobus (kolejne 5 BRL lub poczekać 30-60 minut na autobus tego samego przewoźnika wtedy nie trzeba nic płacić wystarczy pokazać bilet zakupiony wcześniej ), wysiąść na granicy po stronie argentyńskiej i przejść kolejną odprawę celną, załapać kolejny autobus do miasta Puerto Iguasu (kolejne 5 BRL lub poczekać 30-60 minut na autobus tego samego przewoźnika wtedy nie trzeba nic płacić wystarczy pokazać bilet zakupiony wcześniej ). A po dojeździe do miasta wskoczyć w autobus jadący bezpośrednio pod bramę Parku (koszt biletu to 150 ARS w dwie strony). Jeśli macie czas i przy każdej przesiadce będziecie czekać na autobus tego samego przewoźnika to cała podróż wyniesie was 5 BRL + 75 ARS w jedną stronę. Jeśli czasu nie macie to zapłacicie 15 BRL + 75 ARS w jedną stronę, łapiąc za każdym razem nowy autobus innego przewoźnika.
Opcja 2: Złapać z brazylijskiego dworca autobus firmy Cruz del Norte (10 BRL lub około 40 ARS), który zawiezie Was bezpośrednio pod bramę Parku, zatrzymując się i czekając na Was na każdej granicy. W ciągu dnia jadą najprawdopodobniej tylko dwa takie autobusy, więc warto dzień wcześniej (lub po przyjeździe na dworzec) dowiedzieć się w jakich godzinach kursują. My mieliśmy szczęście i złapaliśmy autobus na granicy. Spod Parku autobus wraca koło godziny 16:00 – warto się upewnić u kierowcy.
ATRAKCJE:
Strona brazylijska:
Brazylijska strona pozwala Wam zobaczyć Wodospady w całej okazałości. To tutaj zrobicie klasyczne zdjęcia panoramiczne, które zazwyczaj widnieją w internecie reklamując ten Cud Natury.
Zdecydowanie największą atrakcją tej strony jest spacer po kładce zbudowanej nad samym Gardłem Diabła, który pozwala doświadczyć Wodospadu na własnej skórze. Uważajcie na swój aparat, komórki i kamery – my nieźle zmokliśmy. Tęcze macie w gratisie.
Na tą stronę możecie spokojnie poświęcić pół dnia, a i tak wrócicie szybciej niż zakładaliście.
Po Parku kursuje piętrowy autobus, który dowozi do największych atrakcji. Warto wysiąść na obok Hotelu i całą resztę trasy pokonać pieszo – nie jest to wymagający spacer, a widoki piękne
Strona argentyńska:
Przede wszystkim strona argentyńska jest znacznie większa i bardziej rozbudowana od brazylijskiej, z większą ilością szlaków i tras. Główną atrakcją jest oczywiście Gardziel Diabła, które dosłownie połyka swoim rozmachem.
W Parku są również dostępne dwie trasy: Górna, która prowadzi nad kaskadami oraz Dolna, która pozwala podejść bardzo blisko, by poczuć siłę wodospadu.
Rano warto się również wybrać na Wyspę San Martin (my niestety dotarliśmy za późno, kiedy poziom wody był już zbyt wysoki by płynąć), z której rozciąga się piękny widok na obie strony. Dla osób z grubszym portfelem polecamy również podpłynięcie pod sam kocioł wodospadu (koniecznie zabierzcie ze sobą aparat wodoodporny, ludzie wracają z tej wycieczki przemoczeni do suchej nitki).
Dojazd pomiędzy największymi atrakcjami jest znacznie ułatwiony dzięki kursowaniu pociągu, który rozwozi turystów do trzech głównych atrakcji i mimo, że jedzie z zawrotną prędkością 10 km/h, to i tak bywa szybszy niż spacer w upale przez dżunglę.
Polecamy dotrzeć do bram Parku jak najszybciej, tak, żebyście na spokojnie zdążyli wszystko zobaczyć.i
CENA WSTĘPU:
Strona brazylijska:
64 BRL (czyli około 72 zł)
Strona argentyńska:
500 ARS (czyli około 103 zł)
Zarówno po stronie brazylijskiej jak i argentyńskiej można płacić kartą lub gotówką (tylko w lokalnej walucie). Przy wejściu znajdują się także bankomaty. Pamiętajcie, że ceny mogą się zmieniać (nasze są z lipca 2017) i warto przed przyjazdem sprawdzić na oficjalnych stronach (tutaj i tutaj) jaki obecnie obowiązuje cennik.
Którą więc wybrać stronę? Osobiście uważamy, że najlepiej odwiedzić je oby dwie (zaczynając od „skromniejszej” brazylijskiej). W części brazylijskiej zobaczycie ogrom tego miejsca i piękne panoramiczne krajobrazy, natomiast po argentyńskiej stronie doświadczycie siły wodospadów i będziecie mogli je poczuć na własnej skórze.
Każda ze stron oferuje inne doznania, ale jeśli już musicie decydować to część argentyńska na pewno Was nie zawiedzie 
___________
A jak najlepiej zachować te wszystkie niezwykłe wspomnienia?
Nasza historia o ukradzionym laptopie w Nikaragui najlepiej pokazuje, że zdjęcia trzymane na komputerze nie są wcale bezpieczne. Dlatego po prawie każdej naszej podróży tworzymy w domu spersonalizowany album ze zdjęciami.
Dzięki temu wszystkie piękne momenty zamknęliśmy w kilku fotoksiążkach, które w każdej chwili mogą przenieść nas do niezwykłego Iranu, mroźnego Nepalu czy spektakularnej Australii.
Printu.pl stworzyło już dla nas wspaniałą kolekcję wspomnień, a jeżeli i Wy chcielibyście taką fotoksiążkę to koniecznie klikajcie w banner
3 Comments
Ale boskie widoki ;oo
Super widoki !
Chciałem zapytać jaka porę najlepiej wybrać na zwiedzanie Brazylii?
Czy podróżowanie samochodem jest bezpieczne? Czy ogólnie jest bezpiecznie?
niezla ta dziewczyna