Ameryka Południowa, Brazylia, Świat

Paraty – miasteczko jak z obrazka.

20 sierpnia 2017
paraty

Paraty, do których pojechaliśmy po wizycie na Ilha Grande, to założona w 1667 roku kolonia portugalska.  Miejsce znajduje się na trasie Złotego Szlaku, który pozwalał transportować tytoń, kawę i złoto przez Rio de Janeiro do Lizbony.  Dopiero w latach 20. XVIII wieku miasto opustoszało, gdy statki ze złotem zostały napadane przez piratów, a Paraty zostały wykluczone z trasy.

Miejsce najlepiej odkrywać o poranku, kiedy delikatne, wschodzące słońce rozświetla kolorowe okiennice, drzwi i fasady białych kolonialnych domków. Na ulicy spotkamy wtedy tylko mieszkańców, którzy powoli budzą się do życia, a uliczki nie będą wypełnione sklepami z tandetnymi pamiątkami : indiańskimi pióropuszami, magnesami, łukami, kolorowymi chustami i łapaczami snów z drewienka.

Miasteczko jest po prostu urocze, jak z obrazka i chociaż nie ma tutaj za wiele do zobaczenia, warto tu przyjechać, by napić się cachacy (sfermentowanego soku trzcinowego z wysoką zawartością alkoholu),  posiedzieć na plaży, popodziwiać piękne zachody słońca, zobaczyć wnętrza malutkich kościołów i poszwendać się po brukowanych uliczkach…

Nie ma co dużo mówić, zobaczcie sami jak tam fajnie…. :)

IMG_0245 IMG_0268 IMG_0267 IMG_0261 IMG_0258 IMG_0250 IMG_0222 IMG_0225 IMG_0228 IMG_0232 IMG_0236 IMG_0217 IMG_0215 IMG_0205 IMG_0202 IMG_0252 IMG_0253 IMG_0274_ IMG_0278 IMG_0282 IMG_0284 IMG_0271 IMG_0237 IMG_0270 IMG_0209

W Paratach zatrzymaliśmy się w Canguru Hostel Party – prowadzonym przez grupę zakręconych ludzi. Od razu po przyjeździe zaprowadzono nas do hostelowego baru i poczęstowano brazylijską wódką. W budynku cały czas rozbrzmiewa muzyka, ściany ozdobione są graffiti autorstwa recepcjonisty, a Rostek oszalał na punkcie pokoju rozrywki, w którym zniknął na pół dnia pochłonięty grą w Fifę na PlayStation. Do tego położenie hostelu – zaraz przy plaży – i mamy miejsce idealne w Paratach! :)

IMG_0185 IMG_0175 IMG_0166 IMG_0148 IMG_0304 IMG_0301

_______________

Informacje praktyczne:

♥ 1 BRL = 1,15 zł

♥ Z miejscowości Vila de Abraoo na Ilha Grande złapaliśmy jedyny dzienny prom o godzinie 10 do miejscowości Angra dos Reis za 16,60 BRL. Z Angra dos Reis pojechaliśmy miejskim autobusem do Paratów (autobusy są praktycznie co pół godziny, podróż trwa 2h); cena: 14 BRL.

♥ Jak już pisaliśmy w Paratach zatrzymaliśmy się w Canguru Hostel Party (Av. Vera Cruz, 46 – Jabaquara, Paraty – RJ, 23970-000, Brazylia), w pokoju 8-osobowym. Internet śmiga, warunki są bardzo dobre, dostępna jest otwarta kuchnia, ekipa zacna. Minusem może okazać się lokalizacja – 2 km od Paratów. My pokonywaliśmy tę drogę pieszo, ale można również złapać busik, który jeździ do centrum (rozkład jazdy w supermarkecie, cena 4 BRL).

♥ Paraty polecamy zobaczyć o poranku, kiedy nie ma tam jeszcze za dużo turystów.

♥ Z Paratów pojechaliśmy nocnym autobusem do Sao Paulo; 23:50, czas jazdy: 5-7h, cena: 78 BRL.

 /Wszystkie informacje i ceny podane są w okresie trwania niskiego sezonu (lipiec 2017). Podczas karnawału ceny rosną nawet o 50 % /



Także warto przeczytać...

2 Comments

  • Reply Ola | Chasing Colors 22 sierpnia 2017 at 1:09 pm

    O jaa, zatrzymałam się w tym samym hostelu, niesamowita atmosfera. :) Przyjechałam akurat, gdy nadeszła powódź, a potem okazało się, że to celowy zabieg czyszczenia miasta. Caipirinha z cachaçą smakowała obłędnie. Uwielbiałam patrzeć na małych chłopców puszczających latawce o zachodzie słońca. Magicznie. :)

  • Reply Partycja 6 września 2017 at 8:15 am

    Świetna relacja i zdjęcia. :) Z przyjemnością przeczytałam. :)

  • Leave a Reply

    Current ye@r *