Azja, Malezja, Podróż dookoła świata, Świat

Pocztówki z Cameron Highlands.

10 października 2015
cameron

Zwolennikiem zorganizowanych wycieczek nie jesteśmy. Nie chodzi już nawet o kwestie finansowe (chociaż fakt, czasem można się wypaść z butów jak się widzi ile chcą np. za taki city tour, który spokojnie można zrobić na nogach lub metrem/autobusem). Największą wadą takich wycieczek jest prowizja dla biur turystycznych. Większość przewodników żyje właśnie z takich prowizji co prowadzi do spędzania połowy czasu w sklepach z pamiątkami, restauracjach lub fabrykach, które niekoniecznie nas interesują.
Tak więc gdy przyjechaliśmy do Tanah Rata – małego miasteczka niedaleko pól herbacianych i okazało się, że jedyny lokalny autobus, który o poranku dojeżdża w okolice fabryki Boh (na której nam najbardziej zależało), zepsuł się kilka dni temu, postanowiliśmy dojechać do niej autostopem.

Autostop w Malezji? Coś pięknego! Wychodzisz kilka kroków za miasto, pomachasz trzy razy kciukiem i już! Nieważne, że starszy Chińczyk na tyłach swojego samochodu wiezie dostawę peleryn, butów i pamiątek. Z uśmiechem na twarzy powie Ci, że ma miejsce i mimo, że nie wybiera się do fabryki z chęcią nadrobi drogi (która jest długa, kręta i nie da się po niej jechać więcej niż 20km/h), a potem wysadzi Cię przed samą bramą Boh.

IMG_0010

W samej fabryce poczytać można o historii herbaty, o sposobie jej pozyskiwania, a także wypić filiżankę lub dwie świeżo parzonego napoju.

IMG_0046

Z tarasu rozpościera się piękny widok na wzgórza herbaciane, pod warunkiem, że ma się szczęście na pogodę. Nam się udało i przez jakieś 15 minut wyszło dla nas słońce.

IMG_0021 IMG_0042 IMG_0028 IMG_0050 IMG_0018 G0031200 IMG_0007 IMG_0002 IMG_0054 IMG_0055 IMG_0057 IMG_0052 IMG_0070 IMG_0072 IMG_0081 Bez nazwy-3

Gdy już opróżniliśmy cały czajniczek Boh Tea postanowiliśmy przejść się po okolic, która po prostu zachwyca. Pola mienią się na wszystkie odcienie zieleni, tworząc piękna mozaikę.

Bez nazwy-1 IMG_0297 IMG_0182 IMG_0294 IMG_0139 IMG_0142 IMG_0137 IMG_0109 IMG_0117 IMG_0120 IMG_0123 IMG_0107 IMG_0108 IMG_0105 IMG_0103 IMG_0098 IMG_0087 IMG_0090 IMG_0096 IMG_0153 IMG_0286 IMG_0190 Bez nazwy-2 Bez nazwy-6 IMG_0196 Bez nazwy-4

Wracając, łapiemy na stopa młode tajskie małżeństwo, które podwozi nas do głównego skrzyżowania, a następnie..  zorganizowaną wycieczkę turystyczną, która z uśmiechem wykrzykuje, że możemy się z nimi zabrać. Nie trzeba nas długo przekonywać, więc już po 10 minutach jesteśmy z powrotem w miasteczku.

G0051260IMG_0303IMG_0310

_______________________________________________________________________________________________________

Informacje praktyczne:

♥  1 RM = około 0,90 zł
♥ Do Cameron Highlands (a właściwie do Tanah Rata) dostaliśmy się z Georgetown autobusem za 38 RM (około 37 zł). Warto poszukać bo najczęstszą padającą w biurach podróży jest kwota 40-45 RM.
♥  Podobno najpiękniejsze są pola herbaciane w okolicy fabryki Boh (my tak przeczytaliśmy i uwierzyliśmy na słowo). Jeśli kogoś interesują inne wycieczki: na plantacje truskawek, grzybów czy kaktusów, to takowe wycieczki są organizowane przez wszystkie biura podróży w mieście.
♥  Do samej fabryki można dostać się na kilka sposobów: lokalnym autobusem (podobno 1,40 RM), taksówką (podobno 25 RM), zorganizowaną wycieczką (ceny od 25 RM) lub autostopem (za uśmiech).
♥  Ceny herbaty w Boh zaczynają się od 3 RM, a kończą na 13 RM (w zależności czy zamówimy filiżankę, kubek czy czajniczek).
♥  Niedaleko plantacji herbaty znajduje się słynny mossy forest, do którego niestety nie dotarliśmy, czego bardzo żałujemy.
♥  W samym miasteczku można dobrze i tanio zjeść w Highlanders Restaurant. Ceny od 2 do 10 RM za porządny indyjski posiłek.
♥  Z Tanah Rata do Kuala Lumpur dojechać można autobusem za 30-35 RM (VIP bus, który dojeżdża do samego centrum) lub za 22,40 RM (zwyczajny autobus, który dojeżdża na stacje autobusową na obrzeżach miasta. Niech Was to jednak nie zniechęca – od razu przy dworu znajduje się stacja pociągów LRT, które za 1,70 RM dowiozą w każde miejsce w centrum miasta).

Także warto przeczytać...

3 Comments

  • Reply Podróż poślubna dookoła świata? Dlaczego nie! - Świat według RostkówŚwiat według Rostków 27 grudnia 2015 at 11:16 am

    […] dzikie Boreno, poszukamy Łowców Głów, napijemy się herbaty w Cameron Highlands, zjemy kaczkę w Georgetown, odwiedzimy orangutany i spenetrujemy kilka jaskiń.  Stamtąd już […]

  • Reply Rostki autostopem przez Meksyk. - Świat według RostkówŚwiat według Rostków 11 kwietnia 2016 at 3:15 pm

    […] udało nam się dojechać do Paryża, przejechać Niemcy, troszkę Tajlandii, krótkie odcinki w Malezji, Indonezji i Australii. Doświadczeniem nie dorównujemy Asi i Adamowi z bloga na Nowej Drodze […]

  • Reply Azja - ceny transportu, atrakcji i noclegów. - Świat według RostkówŚwiat według Rostków 31 maja 2016 at 12:21 pm

    […] Pocztówki z Cameron Highlands. […]

  • Leave a Reply

    Current ye@r *