­
Nowojorska elita. - Świat według RostkówŚwiat według Rostków
Nowy Jork, Świat, USA

Nowojorska elita.

10 kwietnia 2014
panoramka

Na samym szczycie Manhattanu po oby dwóch stronach Central Parku rozciągają się dwie charakterystyczne dzielnice. Dzielnice elity: Upper East i Upper West Side.

Upper East Side to blask, klasa i szyk. Wzdłuż 5 Alei rozciągają się najbardziej ekskluzywne mieszkania.  Niektórzy mieszkańcy żyją tu od dziesięcioleci i nie mają zamiaru rezygnować z apartamentów, które stanowią wspaniałą lokatę kapitału.
Tutaj wszystko jest prostsze.
Mieszkańcy tej dzielnicy, wyżej wspomniana elita, nic nie musi. Może ewentualnie chcieć.

Owa elita nie musi martwić się o takie przyziemne rzeczy jak otwieranie drzwi. Zadba o to odźwierny, który za każdym razem z uśmiechem na twarzy otwiera drzwi przed kolejna ms Perry i pyta jak minął dzień mr Smith, mimo, że wspomniani osobnicy nawet na niego nie spojrzą. Ów odźwierny wygląda elegancko, w garniturze, często ze śmieszną czapeczką na głowie, w idealnie wyprasowanej koszuli. Czy śnieg czy deszcz czy słońce. Zawsze uśmiechnięty, zawsze pełen klasy.

IMG_0176_fhdr
Owa elita nie boi się deszczu. Wychodząc ze swojej czarnej limuzyny lub zamówionej taksówki od  razu ląduje pod zadaszeniem prowadzącym do budynku. Żadna kropelka wody nie może zmoczyć drogiej sukienki od Coco Chanel czy też garnituru od Armaniego.

IMG_0589_fhdr

IMG_0585_fhdr

IMG_0191_fhdr

Owa elita nie musi dbać o swoje pociechy, jeśli nie ma na to czasu. Swojego psa w każdej chwili podrzucić może do psiego przedszkola, w którym zwierzęta rozdzielone są na te małe i te duże. W środku profesjonalna obsługa nie tylko wyczesze i wypachni przyjaciela człowieka, ale także da mu troszkę miłości, poprzytula i zabawi.

IMG_0462_fhdr

IMG_0464_fhdr

Owa elita nie musi martwić się o reprezentatywny wygląd swojej kamienicy. Każda posiada swojego ogrodnika, który zadba by to właśnie jego wejście do budynku było jak najbardziej ekskluzywne.

IMG_4226_fhdr

IMG_4256_fhdr

IMG_0389_fhdr

IMG_0191_fhdr

IMG_0169_fhdr

IMG_0166_fhdr

IMG_0157_fhdr

IMG_0128_fhdr

Owa elita nie musi dzwonić po taksówkę. Od razu po wyjściu ze swojego apartamentu, ów odźwierny charakterystycznym gestem woła taksówkę, a ta jakby znikąd się pojawia, z nadzieją na duży napiwek.

Owa elita nie pierze w domu. Pierze na mieście.

IMG_0275

Owa elicie nie wystarcza bliskość Central Parku, większość ma ogrody i tarasy z kwiatami na dachach swoich mieszkań.

IMG_3886_fhdr

IMG_0408_fhdr

IMG_0265_fhdr

Podobnie na Upper West Side, dzielnicy po drugiej stronie Parku. Po ulicach między pięknie utrzymanymi kamienicami przechadzają się rodziny z dziećmi godne szlacheckiego tytułu.

IMG_2093_fhdr

IMG_2088_fhdr

IMG_2069_fhdr

IMG_2055_fhdr

IMG_2053_fhdr

IMG_2050_fhdr

IMG_0572_fhdr

IMG_0546_fhdr

IMG_0224_fhdr

Dzielnice elity potrafią zasmucić. Przechadzając się po ich uliczkach, po uliczkach najbardziej zamożnych i wpływowych sekcji Nowego Jorku każdy może poczuć się.. po prostu biedny.

Wyciągnijmy jednak z pobytu tutaj to co najlepsze! Niech zmobilizuje nas myśl, że w każdej chwili spotkać możemy, mieszkającego tutaj Woody Allena i przekonać go do zrobienia kolejnego filmu w Polsce. Istnieje duża szansa na złapanie autografu od pomieszkującej w tej dzielnicy Lady Gagi czy Madonny, lub pośmianie się z dowcipów jednego z najlepszych komików Rickiego Gervais.

Zjedzmy pysznie!

Zjedzenie taniego śniadania, gdzie obsługa nie będzie patrzyć na Ciebie jak na dziwaka, graniczy praktycznie z cudem.
Ciekawą alternatywą może być Levain Bakery. Malutka piekarnia z ciasteczkami chrupiącymi na zewnątrz i ciepłymi w środku. Dark chocolate chip peanut butter rozkochał nas od razu. Ciastka są słodkie i sycące dlatego za 3 dolary dwie osoby mogą najeść się w zupełności. Najlepiej na ławeczce przed piekarnią obserwując ekskluzywne życie elity.

Bez nazwy 2_fhdr

Jeśli ktoś nie lubi aż tak słodkich śniadań musi zajrzeć po amerykański odpowiednik polskiego ptysia. W Beard Papa’s Cream Puffs  za niecałe 2 dolary można zobaczyć jak za pomocą magicznej maszyny ekspedientka wypełnia delikatne ciasto różnymi masami. My skusiliśmy się na ich oryginalny wyrób, ale wybór jest ogromny! Smaki herbaciane, kokosowe, dyniowe, czekoladowe, z masłem orzechowym, dulce de leche.

Bez nazwy 134

Dla lubiących zjeść syto Upper West Side przygotowało Mila Cafe, gdzie najeść można się smaczną kanapką pastrami z colesławem.  Wszystko podawane jest na starych tacach i papierowych talerzykach co powoduje, że całkowicie zapomina się o życiu toczącym się na zewnątrz. Minusem są tam drogie napoje, dlatego będąc tam latem warto wziąć przekąskę na wynos.

Bez nazwy 1222_fhdr

Obiadu lepiej nie jeść w środku, gdyż zabije nas ‚tip za stolik’, który często stanowi 20 % ceny posiłku. Weźcie pudełeczko Taste of Mine od  Luke’s Lobster, usiądźcie na chodniku przed knajpką, nie zważajcie na wzrok kobiety ze złotą biżuterią i zjedzcie pyszne kanapki z homarem, krabem i krewetkami, popijcie wodą z Mine i zagryźcie piklami. Paczką czipsów, które dostaniecie w gratisie cieszcie się wiele godzin później, bo te danie napełni brzuch każdego.

IMG_0430_fhdr

IMG_0437_fhdr

IMG_0446_fhdr

Kupmy sobie coś ładnego!

Mijając kolejną witrynę z ubraniami, których ceny przekraczają wypłatę dobrze zarabiającego Polaka, warto udać się do Thrift Shopa. Ciekawy rodzaj sklepów, który jest odpowiednikiem naszego Second Handu, z tym wyjątkiem, że znaleźć można w nim nie tylko ubrania, ale także płyty, winyle, książki oraz różne inne perełki.

IMG_4097_fhdr

Ukulturalnijmy się!

Odwiedzenie pobliskiego Lincoln Center spowoduje, że zapragniemy zaliczyć jakiś spektakl w teatrze, operę, balet, iść do filharmonii lub posłuchać ambitnej muzyki. Nic z tego! Ceny za wejście na występ przerażają. Jednak zobaczenie kompleksu budowli jest bezpłatne i bardzo przyjemne.

IMG_2221_fhdr

IMG_2197_fhdr

IMG_2180_fhdr

 Zadziwiające jak na tak niewielkiej powierzchni mieści się tak wiele miejsc gdzie można odpocząć i poczytać książkę.

IMG_2202_fhdr

IMG_2209_fhdr

IMG_2187_fhdr

IMG_2199_fhdr

Idźmy na targ!

My będąc w dzielnicy elity w niedzielę natrafiliśmy na niewielki targ między uliczkami prowadzony w większość przez Meksykanów. Tanio, świeżo, nieluksusowo!

IMG_0604_fhdr

IMG_0608_fhdr

IMG_0609_fhdr

IMG_0617_fhdr

Zróbmy zakupy!

Alternatywą jest także zrobienie zakupów spożywczych w sklepie. Ze względu na małą ilość takowych na Manhattanie jest to utrudnione, ale nie niemożliwe. Warto zatem spisać sobie adresy Trade Joe‚s, sieciówki, która oferuje składniki dobrej jakości w bardzo przystępnych cenach.  To co dzieje się w Trade Joe’s to obłęd, istne szaleństwo!

Ludzie zabijają się na stoisku z bananami za 19 centów za sztukę. Wózki mają  swój osobny pas na ruchomych schodach. Kolejka do kas ma kilkanaście metrów, a kasjerzy wołają do swoich stanowisk machając flagami.

IMG_1794_fhdr

*Zdjęcia i restauracje zebrane są z oby dwóch wyjazdów (lato i zima)  w jeden post.



Także warto przeczytać...

8 Comments

  • Reply malgo 27 listopada 2014 at 8:09 pm

    fascynuje mnie swiat takich zamoznych ludzi. jest mi zupelnie obcy. my jedziemy za niecaly miesiac do NYC, juz sie nie moge doczekac. wlasnie trafilam na Waszego bloga w poszukiwaniu inspiracji.

    • Reply Świat według Rostków 2 grudnia 2014 at 11:46 am

      Cieszymy się, że do nas trafiłaś! :)
      W razie jakiś pytań – pisz do nas na priv :)

      • Reply malgo 2 grudnia 2014 at 8:27 pm

        mozesz powiedziec jaki mieliscie budzet na jedzenie na jeden dzien? tak mniej wiecej.

        • Reply Świat według Rostków 2 grudnia 2014 at 9:33 pm

          na sam Nowy Jork ?
          mieliśmy około 20 dolarów na naszą dwójkę na samo jedzenie :)

          wiadomo, że czasem, wydaliśmy więcej, ale od razu następnego dnia staraliśmy się przyoszczędzić :)
          generalnie wszystko braliśmy na pół – dzięki czemu mogliśmy pokosztować więcej rzeczy, w wielu miejscach :)

          a latem braliśmy na wynos do parków lub na pobliskie schody i nie płaciliśmy podatków, service fee czy wliczonych napiwków :)

          • malgo 3 grudnia 2014 at 6:16 am

            super, wielkie dzieki.musze dokladnie obliczyc budzet. podobno porcje sa duzo wieksze w stanach wiec mozna sie dzielic. ale jedziemy zima wiec pewnie bedziemy musili troche wiecej jesc zeby nam bylo cieplo i spedzac czas w muzeach a to dodatkowy wydatek. dzieki za odpowiedz!

          • Świat według Rostków 3 grudnia 2014 at 2:22 pm

            jeśli chcesz napisz do nas prywatną wiadomość na facebooku to napiszę Ci listę fajnych knajpek i restauracji :)

  • Reply Małgosia 2 października 2018 at 3:51 pm

    Wszystko ładnie, tyle że powinno się pisać „owa elita”, bo słowo to jest rodzaju żeńskiego. Może zapomnieliście już polskiego w trakcie podróży?☺

    • Reply Sandra 2 października 2018 at 5:00 pm

      Dziękujemy za zwrócenie uwagi :)
      Polski nigdy nie był naszą mocną stroną :D

    Leave a Reply