Luksemburg, Świat

Małe jest piękne! Luksemburg.

26 lutego 2014
luksemburg

luskemburg2 copy

Czy wy także myśląc o Luksemburgu widzicie oczami wyobraźni małe państewko wciśnięte pomiędzy Belgię, Francję i Niemcy ?

My jadąc w te strony, tak właśnie widzieliśmy to miejsce, jako mało interesujący punkt naszej wyprawy. Dostaliśmy się tam z Frankfurtu bo to przecież „rzut beretem” i „żal by było nie zobaczyć”.

„Kraj ten jest 120 razy (!) mniejszy od Polski, jednak nie powtrzymało go to od 5 krotnego wygrania Eurowizji oraz uzyskania tytułu Europejskiej Stolicy Kultury, mimo iż wydaje na kulturę mniej niż jakiekolwiek inne państwo na świcie.”

To co zafascynowało nas w Luksemburgu najbardziej to język.  A właściwie 4 języki używane w różnych dziedzinach życia. Angielskim mieszkańcy posługują się w finansach i bankowości, francuskim w dziedzinie prawa i gospodarki, niemiecki króluje w piśmiennictwie i mediach, natomiast w życiu codziennym rządzi dialekt luksemburski!  Więc kiedy przyjechałam tam ja – dziewczyna, która ma problemy z poprawnym mówieniem i pisaniem w języku ojczystym troszkę (żeby nie powiedzieć MEGA BARDZO) zaimponowało mi to, że dzieci od najmłodszych lat są uczeni 4 języków i to na najwyższym poziomie.

Nasza pierwsza rada – NIE REZERWUJ TANIEGO NOCLEGU POD LUKSEMBURGIEM! Luksemburg, choć mały, potrafi dać w kość naszym portfelom. My, ludzie pod koniec każdej wyprawy skrupulatnie liczący każdy grosz, postanowiliśmy przespać się dwie noce w hostelu pod Luksemburgiem. Pewni, że jest to najtańsza z opcji bardzo zdziwiliśmy się gdy o poranku postanowiliśmy pojechać do centrum, a w recepcji NIKT nie słyszał o transporcie innym niż taksówka biorąca PROMOCYJNE 30 euro za przejazd (w tym momencie z uśmiechem na ustach chciałam powiedzieć szanownemu Panu z hotelu, że za 30 euro to ja dam radę  do Polski wrócić i jeszcze mi na obiad zostanie, ale powstrzymałam się gdyż Pan na prawdę wydawał się bezradny).
Szybki powrót do pokoju, wifi, sprawdzanie trasy. Gdzieś na jakimś forum wyczytane, że idąc jakieś 2 km drogą szybkiego ruchu znajdziemy przystanek. No to ruszamy!

IMG_2131_fhdr

Pewno wielu z was spyta „ halo, a o autostopie nie słyszeli?” Oczywiście, że słyszeliśmy i praktykujemy lecz wystawiony magiczny kciuk w górę na drodze szybkiego ruchu, tutaj nie był wcale magiczny. Doszliśmy do przystanku! ROZKŁADU –ZERO, ludzi – ZERO. Czekamy. I nagle po 15 minutach czekania podjeżdża ON – ukochany autobus! Wsiadamy!

No i zaczyna się! PO angielsku prosimy o bilet. Pan patrzy na nas ze zdziwieniem, przecież angielski stosuje się tutaj TYLKO W FINANSACH I BANKOWOŚCI więc o co nam chodzi. Pokazujemy bilety które trzyma na półeczce, wyciągamy legitymacje, że taniej. Trochę trwało, ludzie w autobusie poddenerwowani, ale UDAŁO SIĘ, mamy bilet. I tutaj nasza kolejna rada – NIGDY NIE OBGADUJ NIKOGO W LUKSEMBURGU. Gdy już usiedliśmy na przednim siedzeniu by sami kontrolować naszą trasę, zabrałam rozmachu by powiedzieć Rostkowi co myślę na temat osób, które pracują w komunikacji miejskiej i nie znają słowa po angielsku, to nagle słyszę głos kierowcy: „wy z Polski?”
Olaboga! Ale by było! Pan mówiący w języku polskim był przyjemniejszą wersją od pana mówiącego w języku migowym. Opowiedział nam co nieco o komunikacji, jak wrócić, dał rozkład, powiedział czego skosztować i gdzie iść skoro w planach mamy tylko piesze wędrówki.

A co warto zobaczyć w Luksemburgu mając jeden, cały słoneczny dzień?

Na pewno piękną panoramę Mostu Adolfa. Wybudowany z jasnych cegieł w połączeniu z kolorowym otoczeniem intensywnie zielonych drzew tworzy malowniczą całość. Motyw ten często umieszczany jest na pamiątkowych kubkach, długopisach, kieliszkach i koszulkach, a cała konstrukcja uważana jest za jeden z najważniejszych symboli miasta i kraju.

IMG_2182

IMG_2179_fhdr

IMG_2183_fhdr

IMG_2186_fhdr

Do centrum miasta nie dotarła żadna nowoczesność. Wzdłuż ulic rozłożyły się kamienice liczące ponad 100-200 lat. Restauracje i knajpki kuszą zapachami i kolorowymi potrawami, sklepiki pamiątkowymi gadżetami, a piekarnie aromatem kawy i świeżych wypieków.

Najciekawszą częścią Centrum są kręte uliczki przylegające do krawędzi. Rocher du Bock to najstarsza część miasta z pierwszym fortem.  Pojawiające się co jakiś czas punkty widokowe, pozwalają na spojrzenie w dół na dachy domów zamieszczonych przy dolinach rzecznych.

IMG_2247_fhdr

IMG_2248_fhdr

IMG_2241_fhdr

IMG_2260_fhdr

IMG_2266_fhdr

 IMG_2294_fhdr

IMG_2297_fhdr

IMG_2310_fhdr

IMG_2334_fhdr

Dawna dzielnica robotnicza, znajdująca się w dolinie, osadzona wokół rzeki, dziś jest bardzo atrakcyjnym miejscem w Luksemburgu, które przyciąga nie tylko turystów, ale i mieszkańców.

IMG_2242_fhdr

IMG_2319_fhdr

IMG_2331_fhdr

Luksemburg, jako miasto, ma do zaoferowania bardzo wiele. Place d’Armes, katedra Notre Dame, pałac książęcy, plac Marche aux Poissons, cytadela du Saint Esprit, jednak by najlepiej go poznać, warto po prostu powłóczyć się po jego uliczkach, zakamarkach i alejach.

 IMG_2133_fhdr

IMG_2148_fhdr

IMG_2150_fhdr

Bez nazwy 3_fhdr

A wieczorem warto zajrzeć do Parku Rozrywki, który nocą nabiera życia.

Bez nazdddwy 1Bez f1

 

Także warto przeczytać...

5 Comments

  • Reply Kasia Laby 28 lutego 2014 at 5:33 pm

    człowiek nawet nie wie, kiedy tam wjeżdża:P

  • Reply Świat według Rostków 28 lutego 2014 at 5:34 pm

    i kiedy wyjeżdza ;p

  • Reply madiia 21 kwietnia 2015 at 9:15 pm

    Gdzie znajduje się ten Park Rozrywki? (Pytam, bo po co się błąkać niepotrzebnie po mieście)

    • Reply ssandrass 22 kwietnia 2015 at 9:17 am

      Schouberfouer, Avenue Pasteur, Luksemburg :)
      Jak sobie to wpiszesz w google maps to powinna Ci wyskoczyć dokładna lokalizacja :)

      • Reply madiia 22 kwietnia 2015 at 10:38 am

        dzięki wielkie :)

    Leave a Reply

    Current ye@r *