Przyjeżdżamy o 3 w nocy. Szybko ustalamy cenę z jednym z kierowców i już po chwili pędzimy w stronę miasteczka. Przy wjeździe płacimy 15 dolarów za pobyt na terenie Baganu i szukamy noclegu. Właściciel rowerowej rikszy obwozi nas po hotelach, hostelach i guesthausach,…
Gdy już wyzdrowiałam i nabrałam sił ruszyliśmy na rowerowy (skuterów w tym rejonie turystom wypożyczać nie można) podbój Jeziora Inle! Oczywiście po 15 minutach pedałowania oby dwoje już umieraliśmy, a ja klęłam na cały głos. Co jakieś 10 minut musieliśmy…
Po trzydniowym trekkingu i dwóch dniach spędzonych na jednej z łodzi na Jeziorze Inle dopada mnie gorączka. Ale nie taka zwyczajna co to ją można kilkoma tabletkami Gripexu maxx wyleczyć, lecz jakaś jej zmutowana wersja. Na przemian kicham, kaszle, pocę…
Wstań rano. Przed wschodem słońca. Idź do malutkiego portu uroczego miasteczka Nyaungshw i znajdź dzień wcześniej umówionego mężczyznę. Gdy będziesz wsiadać na jego drewnianą łódkę nie kołysz nią za bardzo- nie jest zbyt stabilna. Pamiętaj by zabrać ze sobą kurtkę i czapkę. Poranki…
Każdego dnia Jezioro Inle z pomocą niestrudzonych rybaków pisze swoją własną, niepowtarzalną historię. To drugie, co do wielkości jezioro w Birmie od lat jest domem dla tamtejszej ludności – zapewniając nie tylko pożywienie, ale także coraz większe zyski z kwitnącej…





